Każdy karp ma swoje imię

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Karpie, które w wielu domach muszą być na wigilijnym stole, są transportowane, przetrzymywane, a też często przenoszone do domu w minimalnej ilości wody lub zupełnie jej pozbawione. Zajmujący się nimi niewykwalifikowany personel zadaje rybom zupełnie niepotrzebne cierpienia. Ta niedobra „tradycja”, wynikającą wyłącznie z niedostatku i trudności w przechowywaniu ryb w czasach PRL-u nadal ma się dobrze. A przecież naprawdę nie musimy kupować żywych ryb! Nie musimy narażać je na niepotrzebne cierpienie, w transporcie, w beczkach, w sklepach.Więcej Info