Wielki Post, epidemia i petycje!

Panuje epidemia. Nikt takiej nie pamięta i nikt nie wyobraża sobie do końca jej skutków dla świata. Myślę o ludziach, szczególnie tych w różny sposób najbiedniejszych i najbardziej bezbronnych, o tragediach tych, których bliscy już zmarli lub chorują. Przerażające historie. Ale, oczywiście, myślę też cały czas o zwierzętach: umęczonych w zablokowanych transportach, w hodowlach, gdzie niedługo może nikt nie będzie miał do nich głowy, o tych oddawanych do schronisk, czasem z wyimaginowanej potrzeby. Równie przerażające! Więcej Info
