Ja - sentientka w świecie nauki

fot. Janusz Bończak

Od dawna kombinuję, jakby tu przypomnieć idee i teorię moralnego zobowiązania Emmanuela Levinasa, aby nasi lokalni etycy i filozofowie poszerzyli ją tak, aby objąć nią świat czujących zwierząt. Gdy dowiedziałam się, że 15-17 listopada odbywała się na Uniwersytecie Jagiellońskim kolejna edycja Konferencji "Kultura Wykluczeń?",  tym razem poświęcona zwierzętom, nie mogłam tego przegapić. Dodam, że animuszu dodała mi niedawno opublikowana książka pod redakcją  Petera Attertona i Tamary Wright, zawierająca eseje kontynuatorów E. Levinasa. Książka ma tytuł "Face to face with animals, Levinas and the animal question", w których rozszerzają oni na zwierzęta teorię Drugiego, Twarzy i Śladu francuskiego filozofa. On sam niestety sam zajmował się jedynie człowiekiem, ale jego myśl według mnie wspaniale nadaje się do poszerzenia na wszystkich sentientów. W pięknych okolicznościach, jak widzicie na zdjęciach, opowiedziałam o tych usiłowaniach uczniów Levinasa. Zadanie wykonane!

fot. Janusz Bończak

A Konferencja organizowana przez Panią Prof. Joanne Hańderek i współpracowników naprawdę świetna, zachęcam, zwłaszcza aktywistów prozwierzęcych, do wysłuchania paneli i wykładów: prof. Andrzeja Elżanowskiego, prof. Doroty Probuckiej,  dr Marcina Urbaniaka, Dariusza Gzyry, i innych.

Tutaj, na facebookowej stronie konferencji są nagrania paneli i wykładów

A tutaj do strony Istoty, gdzie znajdziecie zdjęcia, zrobione przez Janusza Bończaka. Podbieram kilka, wiem, że Pan redaktor się zgodzi :)

A tych, którzy zaintrygowani są terminem sentientka (może być też: sentienci, sentientyzm) odsyłam do wykładu Pana Dariusza Gzyry, autora jakże ważnej dla tych, dla których zwierzęta są Drugim/Innym książki: "Dziękuję za świńskie oczy".

fot. Janusz Bończak "Istota"


Dzień dobry!

Stron, pięknych stron, blogów, profili facebookowych poświęconych zwierzętom i walce o ich prawa jest wiele. Można się pogubić, może czasem trudno coś znaleźć. Dlatego starałam się tu, w jednym miejscu zebrać rozproszone informacje, będę śledzić co się dzieje, podawać aktualności. Z pewnością jest tu wiele braków, ale liczę na to, że pomożecie w ich uzupełnianiu.

Zapraszam, przysyłajcie informacje, piszcie własne wspomnienia, opowiadajcie co robicie, pochwalcie się swoją twórczością.  Zapraszam!

Może trochę dziwna nazwa strony nawiązuje do wiersza S. Grochowiaka: Po ciemku

Basia Niedźwiedzka


OSOBA i jej książka - spotkanie z mec. Karoliną Kuszlewicz

Napisałam OSOBA używając samych dużych liter, jedna wydała mi się za mało. To, co robi ta wspaniała młoda kobieta dla zwierząt jest bezcenne. Bez zmiany prawa, bez upodmiotowienia zwierząt w prawodawstwie, wszystkie działania na ich rzecz są tak trudne, tak skazane na jednostkowość, wyjątkowość. Pani Kuszlewicz jest jak lodołamacz. Kruszy lód, pozostawiając za sobą strugę wolnej od skostniałych schematów przestrzeni. Ośmiela innych, ułatwia im żeglugę. W swoich wystąpieniach, i tych na salach sądowych, i tych z ludźmi, i teraz na stronach swojej właśnie wydanej książki "Prawa zwierząt. Praktyczny przewodnik" zmienia konsekwentnie i uporczywie myślenie o zwierzętach w kontekście prawa. Mam nadzieję, że zmienia myślenie, nie tylko nasze - aktywistów, miłośników, zwykłych ludzi, ale przede wszystkim myślenie prawników, ustawodawców.

Bardzo polecam tę książkę dla wszystkich, którzy bronią, interweniują, pomagają zwierzakom. Znajdą w niej praktyczne, cenne wskazówki, jak robić to mądrze i skutecznie, w ramach obecnego, jakże wciąż ułomnego tu prawa.

Ile razy mam okazję słuchać jej wystąpień, pojawia się w mojej głowie pytanie:  Kto Ci pomaga? ilu Was jest? Wrażliwych na cierpienie zwierząt profesjonalistów, umiejących poruszać się w gmatwaninie przepisów, gotowych walczyć o tych, którzy głosu nie mają, wiadomo, bez profitów, i często z tymi, dla których właśnie zysk jest jedyną wartością.

Zapytałam Panią Mecenas, na spotkaniu promującym jej książkę, o to, czy zauważa zmianę w liczbie osób zajmujących się tym obszarem prawa. Odpowiedziała, że tak, że coraz więcej jest, zwłaszcza młodych absolwentów studiów, którzy gotowi są zajmować się zmianą prawnego statusu zwierząt. Zapachniało nadzieją. Trzymam za Was, kochani "Prawnicy od Zwierząt" kciuki!

Dostałyśmy z Sarą (nic o nas bez nas!) dedykację.

 

 

 

 

Blog mec. Karoliny Kuszlewicz, tutaj: W imieniu zwierząt i przyrody - głosem adwokata.


Tak maluje zwierzęta Bernadetta Stępień

Chwilo trwaj. Bernadetta Stępień

Od 17 października 2019 r. przez miesiąc będzie można oglądać w Warszawie obrazy mojej ulubionej krakowskiej malarki Bernadetty Stępień. Mam małą kolekcję jej obrazów. W słotne jesienne dni przenoszą mnie w środek brzozowego gaju, zimowego modrzewiowego lasu, w upalny letni dzień mogę oprzeć się o bieloną ścianą wiejskiej chaty, frunąć z bocianem nad polami, leżeć na wiosennej łące lub pod drzewami w kwitnącym sadzie... Są cudowne.

Tym razem malarka pokazuje w Warszawie swoje "zwierzęce" obrazy.  Zobaczcie niektóre z nich i... koniecznie zajrzyjcie na wystawę. Zdjęcia nigdy nie oddają w pełni urody dzieł sztuki, a jej obrazy emanują ciepłem, które czuje się tylko będąc blisko, bardzo blisko.  Więcej obrazów Bernadetty Stępień można zobaczyć w internetowej galerii jej obrazów TUTAJ

Zimowo. Bernadetta Stępień
Tolusia. Bernadetta Stępień
Moje grafitti. Bernadetta Stepień
Pranie Franka. Bernadetta Stepień
Irek szczęściarz. Bernadetta Stępień
wraca...-nie-wraca... Bernadetta Stępień

 

Żyrafy. Bernadetta Stępień
Gotowy na spacer. Bernadetta Stępień
Budki dla Kopciuszka. Bernadetta Stępień
w łatki. Bernadetta Stępień

Plener "Namaluj mnie" na Parafiadzie w Niegowici

 

 

 

 

 

Ależ się działo! Dzieci skłonnych do malowania zwierząt pod hasłem: Kochaj. Pomagaj. Nie krzywdź! było więcej niż się spodziewaliśmy. Plener zorganizowany wspólnie przez Opowiedzzwierze.pl i czasopismo „Istota” wypadł naprawdę dobrze. Zainspirowani Encykliką Laudato si’ Papieża Franciszka, chcieliśmy zwrócić uwagę na ekologiczne powinności każdego chrześcijanina (zobaczcie Kartę Chrześcijańskiego Ekologa), a dzieci szczególnie uwrażliwić na konieczność etycznego traktowania naszych towarzyszy na Ziemi – zwierząt.
Młodsze dzieci kolorowały zwierzaki, starsze miały trudniejsze zadanie zilustrowania zaczerpniętych z Encykliki myśli. Nasze obawy, że będzie to może trudne zadanie okazały się niepotrzebne. Zobaczcie sami galerię rysunków!

Gdyby nie współpraca Przyjaciół, moich niezawodnych Braci, Janusza Bończaka (Redaktora Naczelnego "Istoty") i wspaniałych harcerek z 49 Błękitnego Szczepu im. Marka Kamińskiego, nie ogarnęlibyśmy tego wydarzenia.

Około 40 malujących, z wielkim zapałem, dzieci, wspaniała pogoda, super współpraca z organizatorami (lokalną Akcją Katolicką i proboszczem Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Niegowici - księdzem Pawłem Sukiennikiem). Upominki za udział ufundowała hojna firma "Chomik", wspomogli Organizatorzy. Wszystko wyszło super. Zobaczcie zdjęcia!

A, czy z tego zostało coś w sercach dzieci i ich rodziców? Wierzę, że tak.


Idziemy jak...dobry wiatr

Jakże cieszy, że ruch na rzecz praw zwierząt przybiera na sile, i że zmierza do zmian instytucjonalnych. Czasem myślę, że może ulegam złudzeniu, przebywając pod swoim kloszem, ale przecież nie!, tylu wspaniałych mądrych ludzi potrafi nawoływać do zmiany.

Mój kochany "Tygodnik Powszechny" wydał cały specjalny numer poświęcony sytuacji zwierząt w naszej cywilizacji -Zwierzenia zwierząt. Przeważnie niewyobrażalnie strasznej sytuacji. Serce by nam pękło, gdybyśmy o wszystkim wiedzieli. Nie chcemy o tym myśleć. I nie dręczmy się myśleniem! Tylko, proszę, zmieniajmy los naszych mniejszych braci.

To niegodne człowieka, to bardzo niegodne chrześcijanina, co się z nimi dzieje. I każdy, osobiście, może na rozmaite sposoby przyczynić się do zmiany.  Bądźmy tymi, jak kiedyś napisał ks. Boniecki, "...dla których szacunek dla życia w każdej jego formie jest szacunkiem dla Dawcy Życia”.

Walczymy coraz mocniej o stworzenie instytucji Rzecznika Praw Zwierząt. Tu uzasadnienie mecenas Karoliny Kuszlewicz, osoby, która walczy jak lwica o głos zwierząt w ich sprawach. A tu link do petycji.

Koniecznie przeczytajcie Państwo Zwierzenia zwierząt. I przekazujcie dalej.

 


ParkowałyśmyEko

Dziś wspierałyśmy z Sarusią, w Parku Bednarskiego w krakowskim Podgórzu, ekologów i Papieża Franciszka w ich walce o odmianę człowieka! Dla dobrej przyszłości i onegoż i wszystkiego, co żyje. Zainteresowanie niedzielnych spacerowiczów umiarkowane, radość ze spotkania tylu ludzi troszczących się o środowisko - ogromna. Ale, nawet jeżeli tylko kilka, kilkanaście nowych osób zacznie zmieniać swój styl życia w wyniku naszych pogadanek, to dużo. Jeżeli choć kilku osobom i kilku zwierzakom na Ziemi będzie w wyniku takich akcji lepiej to dobrze.

Toczymy (jak raz w upale) śnieżną kulę. Rośnie!

fot. Janusz Bończak (Naczelny Redaktor pisma Istota, polecamy!)


Nasze siostry Krowy

Krowy uratowane! W każdym razie... starajmy się mieć zaufanie do rządzących.  Decyzja o zachowaniu stada krów w Deszcznie pokazała jeszcze raz siłę spontanicznych ruchów społecznych, a też to, że jeszcze nie straciliśmy całkowicie naszego naturalnego związku ze zwierzętami. Oczywiście,  miliony, w naszym kraju dziesiątki tysięcy zwierząt codziennie są zabijane na nasz stół, a do tego, zanim tam trafią, są traktowane okrutnie, bezdusznie, BEZBOŻNIE! Są tak traktowane dlatego, abyśmy mogli jeść ich mięso jak najtaniej i z jak największym zyskiem dla hodowców, jak najwięcej.

O tym, że obrońcy zwierząt, teraz krów, ignorują fakt masowego uboju zwierząt nie omieszkał powiedzieć minister rolnictwa, dając do zrozumienia, że to grupa sentymentalnych oszołomów. Nie boimy się takiej etykiety, walczymy także o humanitarne traktowanie wszystkich zwierząt hodowlanych, i o godne życie dla nich. „Człowiek etyczny nie boi się, że inni wyśmieją go i nazwą sentymentalnym”, a  „ludzie będą zdumieni tym, jak wiele czasu potrzebowali, zanim się nauczyli postrzegać bezmyślnie krzywdzenie życia, jako rzecz nie do pogodzenia z etyką” powiedział kiedyś Albert Schweitzer - lekarz, filozof, duchowny, laureat Pokojowej Nagrody Nobla.

Walka o te akurat krowy to walka przede wszystkim symboliczna. Miejmy nadzieję, że budzi w ludziach refleksję.

A przy okazji, Ci, którzy jeszcze tego nie zrobili mogą podpisać się pod europejskim obywatelskim projektem zmiany prawa odnośnie do hodowli zwierząt w klatkach TUTAJ

Cieszmy się z tego sukcesu, a jako wyraz radości przypomnienie filmiku o tym jakie są krowy: Tutaj


Hołownia, "Boskie zwierzęta" i my

W ostatnią sobotę (9 marca) byłam na spotkaniu z Szymonem Hołownią dziennikarzem, pisarzem, autorem wspaniałej, napisanej całym sercem, całym sobą, książki „Boskie zwierzęta”. Pan Hołownia był jak zawsze samą energią i pasją. Mówił o tym co znajdziecie i w książce, tzn. o zależności tego, w jakim stanie jest nasza Ziemia od naszych codziennych, małych wyborów. Nasze marnotrawstwo i rozpasanie konsumpcyjne to tak naprawdę wielka nasza niesprawiedliwość. Zjadają i niszczą Ziemię Ci najsilniejsi. My należymy do tych silnych. Cierpią najbiedniejsi i najbardziej bezbronni ludzie, cierpią zwierzęta w przemysłowych hodowlach, cierpi natura.Czytaj więcej...


Orzecznictwo w sprawach dotyczących zwierząt

Czasem chcemy zareagować widząc, że nie najlepiej dzieje się jakiemuś zwierzęciu, ale boimy się, nie wiemy do końca, czy mamy prawo wtrącać się, czy zgłaszać taką sytuację w gminie lub odpowiedniej organizacji. Czasem nie wiemy też, czy sytuacja jest już naruszeniem prawa. A wystarczy, na przykład, że ktoś nie leczy chorego zwierzęcia, albo przetrzymuje go w za małym pomieszczeniu, albo nie poi.

Pamiętajmy jest strona www Karoliny Kuszlewicz - prawniczki, która omawia na niej przepisy prawa, zamieszcza orzeczenia, uzasadnienia, wyroki, radzi. Tytuł strony to: W imieniu zwierząt http://www.wimieniuzwierzat.com/