Pomóż nam powołać Rzecznika Ochrony Zwierząt

Toczy się nowa kampania prowadzona przez Otwarte Klatki dotycząca powołania Rzecznika Praw Zwierząt. Bardzo ważna kampania, bo domagająca się zmiany systemowej.

Nie wystarczą aktywiści, kochający zwierzęta prawnicy, nawet rzecznik ich praw przy Polskim Towarzystwie Etycznym nie wystarczy. Interesy rozmaitych grup i biznesu są silniejsze.

Dlatego, potrzebne jest instytucjonalne umocowanie Rzecznika Praw Zwierząt na szczeblu państwowym. Potrzebne jest też państwowe wsparcie logistyczne i finansowe. Bardzo potrzebny jest taki mocny instytucjonalny głos popierający organizacje, grupy i pojedynczych ludzi w ich walce o dobre życie i godne umieranie dla zwierząt.

Koniecznie wesprzyjcie tę petycję! To nic nie kosztuje. I przekazujcie dalej tę informację, szczególnie poza "informacyjne bańki" ludzi przekonanych, podobnie myślących. Wychodźcie, proszę, poza nie. I nie szkodzi, że ktoś się zdziwi. Kiedyś Albert Schweitzer powiedział: "Człowiek etyczny nie boi się, że inni wyśmieją go i nazwą sentymentalnym”.

Tutaj jest link do Kampanii i do petycji.


Podpisujemy petycję w obronie koni na targu w Skaryszewie

Zbliża się kolejny targ koni w Skaryszewie. Pomimo protestów, które od lat prowadzą organizacje i pojedynczy ludzie, nadal trwa bezduszna, okrutna "tradycyjna" zabawa na tym tragu. Jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej o targu i o tym, jak traktowane są tam konie, jak ta "tradycja" jest realizowana, to Tu można zobaczyć

Wystąpienie obrończyni koni z Fundacji Tara w Sejmie z 2017 r. można tutaj można posłuchać.  Poprzyjmy starania Fundacji!

Jeśli nie godzicie się na takie traktowanie koni podpiszcie petycję, a kto może niech wesprze działaczy, którzy o nie walczą. Podpisujemy petycję, aby zakończyć to podłe wydarzenie!

Petycja jest tu 

Można też przyjść na konferencję prasową w Warszawie, która odbędzie się 6.03.2019. https://www.facebook.com/events/300811313969990/

Można śledzić profil Schroniska dla koni TARA, które, dzięki ludziom z sercem, jest azylem dla tych nielicznych koni, którym udało się uniknąć śmierci.

 


Nie jedz mięsa lub jedz je bardziej świadomie

Nie musisz jeść mięsa, a na pewno już teraz możesz go jeść o wiele mniej i o wiele uważniej. Jemy statystycznie o wiele za dużo mięsa, co jest i niezdrowe i eskaluje jego produkcję z pogwałceniem wszelkich zasad etycznych.Czytaj więcej...


Zapobiegamy bezdomności psów

Możemy zmniejszyć liczbę bezdomnych psów i psów beznadziejnie czekających w schroniskach na adopcję. Niektóre nigdy się jej nie doczekają. Wspierajmy program kastracji psów http://kastrujemybezdomnosc.pl

Możemy też sami pomóc wysterylizować psy w swoim sąsiedztwie. To się da zrobić!

Wiemy, bo zrobiliśmy to wczoraj i przedwczoraj.

Pomógł Urząd Gminy, który ma umowę z miejscowym weterynarzem, a któremu bardziej opłaca się zapłacić za zabieg kastracji niż utrzymywać psy w schroniskach.  Zabieg nic nie będzie kosztować, ale trzeba psy zawieźć, odebrać, przypilnować, aby nosiły zabezpieczające szew kaftaniki.  Może też  pomóc lokalna fundacja zajmująca się pomocą dla zwierząt.

Nie czekajmy na wiosnę. Uchrońmy tysiące szczeniaków przed utopieniem lub bezdomnością.


Jest bardzo zimno. Psom na łańcuchach, kotom w mieście też!

Nie wystarczy wzruszyć się na Facebooku obrazkiem zamarzniętego psa przy dziurawej budzie, kota, który w mieście coraz rzadziej ma się gdzie schronić. Trzeba coś samemu zrobić! Spróbować zaoferować pomoc, przy naprawieniu budy, może można przynieść styropian, siano, założyć na dach folię, żeby buda nie przeciekała, otworzyć okienko do piwnicy, dokarmić. To nie jest trudne. Nie bójmy się! Jeżeli zainterweniujemy przyjaźnie, bez agresji, zaoferujemy pomoc, większość ludzi zacznie współpracować. Jeżeli nie możemy sami zaradzić krzywdzie, albo napotkamy na twardy opór, wtedy należy natychmiast zawiadomić straż, albo policję, a przede wszystkim urząd Gminy/Miasta. Działajmy od razu, nie czekajmy, nie zapominajmy.  Noc będzie mroźna.

 


Czy kiedyś słyszałeś, aby ksiądz w kościele przypomniał o tym, że trzeba troskliwie zaopatrzyć łańcuchowe psy na zimę?

Pewno rzadko to ma miejsce. A przecież, i Bóg kazał nam opiekować się zwierzętami, i Jan Paweł II i papież Franciszek apelowali o miłość i o miłosierdzie dla nich.

Pies – najwierniejszy przyjaciel człowieka, jego stróż i obrońca, na wsi nadal często traktowany jest bez litości. Przejedźcie się po wsiach. Jest lepiej niż było, ale wciąż przy wielu domach zobaczycie psa w niczym nieocieplonej, dziurawej, skleconej z byle czego budzie, na jak najkrótszym łańcuchu. Ten pies zwykle je resztki, ziemniaki, których nie trawi, stoi lub leży w błocie, w swoich odchodach i
wypatruje człowieka. Niektóre są w nocy spuszczane z łańcucha, niektóre nigdy. Zamarzną, jak nie tej zimy, to kolejnej. Są słabe, niedożywione, chorują. Zróbmy coś z tym!

Apelujemy! niech każdy z nas napisze e-mail do swojej parafii, może bezpośrednio do księdza proboszcza, (a może i do okolicznych parafii), e-mail, w którym poprosimy o przypomnienie parafianom w czasie ogłoszeń, że trzeba zaopatrzyć na zimę psie budy, że pies musi być spuszczany z łańcucha i odpowiednio karmiony. Nie trzeba wiele: kilka desek, siano, przyzwoite jedzenie i miska z niezamarzniętą wodą.

Poniżej szkic listu, który można wysłać do swoje i okolicznych parafii.

 


 

Szanowny Księże Proboszczu,

piszę z pytaniem i prośbą, czy mógłby Ksiądz wspomnieć w ogłoszeniach parafialnych o tym, że trzeba zadbać, żeby zwierzęta nie cierpiały zimna, pragnienia i głodu w zimie. Zwłaszcza psy na łańcuchach, które są zdane całkowicie na łaskę ludzi, i w tym zimowym czasie mogą cierpieć szczególnie. Tak niewiele trzeba, żeby się po ludzku wobec stworzenia zachowywać. Wystarczy ocieplić budę, wydłużyć łańcuch, zadbać aby była niezamarznięta woda i jedzenie. Widzę wokół bardzo niedobre, niechrześcijańskie traktowanie zwierząt.

Może mogliby o tym wspomnieć także inni księża głoszący kazania, a zwłaszcza Ci uczący dzieci religii? Dzieci i młodzież tyle dobrego mogą w tej sprawie zrobić! Byłoby wspaniale, i myślę, że mały, rodzący się niedługo na nowo, Pan Jezus byłby takimi uczynkami miłosierdzia ucieszony.
Troska o zwierzęta nie wyklucza troski o ludzi. Można robić i jedno i drugie.

Życzę wszystkiego najlepszego i sukcesów w pracy duszpasterskiej.

Laudato si!

Parafianin/Parafianka

 

Załączam kilka cytatów, może się przydadzą:

Św. Franciszek nazywał wszystkie stworzenia braćmi i siostrami, bo wszystkie pochodzą od Boga.

„Wszelkie okrucieństwo wobec jakiegokolwiek stworzenia jest sprzeczne z godnością człowieka” Katechizm
Kościoła Katolickiego (2418)

„Obojętność lub okrucieństwo wobec innych stworzeń tego świata zawsze w jakiś sposób przekłada się na
sposób traktowania innych ludzi. Serce jest jedno…” Franciszek (Laudato Si, s.23)

Mamy „uprawiać i doglądać” ogród świata (Rdz.2, 15) papież Franciszek wyjaśnia, że „doglądanie oznacza
chronienie, strzeżenie, zachowanie, bronienie, czuwanie” (Laudato Si)

„Stwórca chciał, aby człowiek korzystał z przyrody jako rozumny i szlachetny pan i stróż, a nie jako bezwzględny
eksplorator.” Jan Paweł II

[miłosierne serce] Jest to serce, w którym płonie miłość dla całego stworzenia, dla ludzi, ptaków, dla dzikich
zwierząt […] dla wszystkich stworzeń.” Św. Izaak Syryjczyk