Izajasz

"Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadł słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze" (Iz 11, 6-9).


Leonardo Da Vinci

"Najmarniejszy kot jest arcydziełem."

 


Mark Twain

"Czy dom bez kota — najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego — zasługuje w ogóle na miano domu?"

 


Ernest Hemingway

"Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego."


Woody Allen

"Rozkazywać kotu ? Łatwiej jest przybić galaretkę do ściany."

 


Olga Tokarczuk

"...wydaje się nam, że w tej istocie zwanej naszym psem, kotem, ptakiem, krową na pastwisku itp. – istnieje pełny, autonomiczny byt, inny od nas, ale gdzieś głęboko bardzo podobny albo nawet tożsamy z nami. Trudno to wyrazić tak po prostu. Mój ulubiony opis pochodzi od Jane Goodall, która oglądała szympansy kąpiące się pod wodospadem. Miała wrażenie, że w tym jednym momencie ujrzała w nich istoty duchowe, z ich niepojętą głębią. To jeden z najpiękniejszych, najbardziej poruszających opisów zwierząt, jakie znam."

Jaki to cud, to życie. Rozmowa z Olgą Tokarczuk. Fragment wywiadu Piotra Skubały, Anny Gierlińskiej i Ryszarda Kulika. Dzikie Życie, 2014, 3/237 dostępny:  https://dzikiezycie.pl/archiwum/2014/marzec-2014/jaki-to-cud-to-zycie-rozmowa-z-olga-tokarczuk


Olga Tokarczuk

"...Wydaje mi się to oczywiste – nie brać udziału w zabijaniu, nawet jeżeli sama nie zabijam, ale jako konsumentka. W moim domu tata rzadko jadł mięso, nie lubił. Mama zaś odwrotnie. Pamiętam takie zdarzenie z wczesnego dzieciństwa – zabrano mnie do cyrku, gdzie jednym z numerów było upokarzanie wytresowanego niedźwiedzia. Nie mogłam tego znieść i już nigdy nie poszłam do cyrku. Bardzo dokładnie zapamiętałam tę scenę – niedźwiedziowi kazano wkładać pysk do pojemnika z mąką i potem paradować z ubieloną twarzą. Ludzi to bardzo śmieszyło. Dość wcześnie miałam świadomość, że żyjemy wśród zwierząt, tych dużych i małych, i że one są podmiotami, z którymi trzeba się liczyć, uważać na nie, traktować jak równe nam, ludziom. Przestałam jeść mięso, kiedy wyprowadziłam się z domu i sama przygotowywałam sobie jedzenie. To było trudne. Dorastałam w latach 80., kiedy w ogóle było w Polsce głodno, a więc stosowanie jakiejś diety wydawało się jakimś szaleństwem. Teraz to się bardzo zmieniło, mamy ogromny wybór i właściwie nie ma powodu, żeby jeść mięso."

Fragment wywiadu z Olgą Tokarczuk z czasopisma Vege 2017, nr 11

Cały wywiad dostępny tu: https://vege.com.pl/2018/05/24/olga-tokarczuk/


Leon Knabit, OSB

"Miłośnikom zwierząt trudno wyobrazić sobie wieczne szczęście bez ich pociech. Rozumiem to bardzo dobrze. Niektórzy miłośnicy zwierząt uważają nawet, że należałoby zastanowić się nad możliwością różnych form życia wiecznego - innych dla ludzi i innych dla zwierząt. Nie wiem. Kiedy ktoś mówi, że niemożliwe, by u Pana Boga nie siedział na kolanach rudy kocur, odpowiadam, że nie bardzo wiem, jak w tym świecie duchowym wyglądają kolana Pana Boga. Bóg nawet przed nami, ludźmi, nie odsłania tajemnicy życia wiecznego. Uważam, że powinniśmy się bronić przed zbytnią ciekawością w tej kwestii i zaufać Bogu. Są oczywiście pytania. Bo trudno uwierzyć, że Bóg, Dawca życia, stwarza życie na jakiś czas. A potem ma się to życie unicestwić? Nie wierzę też, że te umęczone koty, bezdomne psy, bite konie nie będą miały nagrody. Ale to są pobożne życzenia. Najlepszym wyrazem naszej miłości do zwierząt nie jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o plany Pana Boga, lecz zatroszczenie się o to, byśmy mieli szacunek do naszych mniejszych braci i przestrzegali ich praw. A rzeczywistość na pewno okaże się dużo bogatsza, niż możemy sobie to wyobrazić. Bo u Boga wszystko jest możliwe".

o. Leon Knabit OSB "Czy zwierzęta mają duszę?", Wydawnictwo Nemrod, Kraków 2005


"Drogą prowadzącą ku temu [nauczeniu się szacunku dla zwierząt] jest rozwój uczuć. Ma on doprowadzić do wytworzenia empatii, a więc zdolności postawienia siebie w sytuacji innej istoty żyjącej, która podobnie jak my pragnie żyć. A więc zarazem niezbędne jest podkreślanie, że instynkt samozachowawczy występuje nie tylko w ludzkim świecie. Wytworzenie szacunku do zwierząt wymaga wyzbycia się pychy płynącej z błędnego przekonania, że jesteśmy panami innych stworzeń."

Wywiad z Marią Szyszkowską: "O istocie wegetarianizmu" - WegeMaluch.pl

Magdalena Środa

"Zwierzę czasem musi zginąć, chodzi o to by działo się to w specjalnych warunkach i na specjalne potrzeby, nie masowo, nie bezmyślnie, nie z okrucieństwem. Nie do zniesienia są fabryki produkujące martwe zwierzęta jak przedmioty, czyli rzeźnie. Okropne jest też pożeranie mięsa bez ograniczeń. Pamiętam jak byłam kiedyś w Pradze w jakiejś czeskiej tradycyjnej knajpie, dawano tam półmiski różnego mięsiwa, wszyscy goście cieszyli, że takie wielkie porcje! Nikt oczywiście tego nie zjadał, to mięso było rodzajem zabawy, służyło splendorowi knajpy; nikt nie zdawał sobie sprawy ile cierpienia za tym stoi. Gdyby każdy z gości zapoznał się najpierw ze świnią czy wołem, którego ma zamiar zjeść, pogadał z nim chwilę (bo zwierzęta prócz uczuć mają swój system komunikacji) to myślę, że jego apetyt skierowałby się w stronę kasz. Zwierzę nie jest rzeczą, ludzie w Europie i w Polsce nie muszą zabijać, żeby żyć. Trzeba to wreszcie zrozumieć”.

Wywiad z magdaleną Środą: Mój wegetarianizm jest procesem - WegeMaluch.pl