Krzysztof Kamil Baczyński. Kot

Matce

Bożek wschodu, gdzie z twarzy wschodzą bez wyrazu

dwie krople oceanu - dojrzałe owoce wody,

zastyga przy kominkach i trójkątną twarzą

prowadzi sny puszyste w wilgotne ogrody.Czytaj więcej...


Józef Baran. Bajka o kotach

to nie ściany

to koty mają uszy

 

czworonożni agenci

Pana Boga

zesłani na ziemię

aby szpiegować Adama

Czytaj więcej...


Józef Baran. Gniady

odkąd zaciągnął się w służbę do ojca

żadna podkowa nie przynosiła mu szczęścia

pięć hektarów na grzbiecie dźwigał

a miał z tego obroku wiązkę

toteż często łeb na postoju spuszczał

i zamyślał się nad innym lepszym światemCzytaj więcej...


Józef Baran. Kret

kret

to taki

niewierny Tomasz

 

jak czego nie dotknie

niuchem

to nie uwierzyCzytaj więcej...


Józef Baran. Mijanie (się) przemijanie trwanie

mijają wieki

a one fruną

i są dla nas wciąż te sameCzytaj więcej...


Józef Baran. Nasza kwoka nasza matka poranna

zrywa się z gniazda

skoro tylko ranne zorze

 

przypina

do myśli skrzydła miłości

szyję otula szalem mgły

i już chce frunąć

do Pana Boga

targować się o promyki uśmiechu

na ten dzień dla nas

przeznaczoneCzytaj więcej...


Józef Baran. Wiosenne kukanie

w kukaniu kukułki

w jej głosie

jest ciemna słodycz

Wieczności

echo nieskończoności

niosące się po lesie

i po rosieCzytaj więcej...


Józef Baran. Rozmowa z ptaszkiem w słońcu

ptaszek abnegat

co ledwo się wyłonił

z niebytu

usiadł na słonecznym

drucie telegraficznym

i śpiewa śpiewa śpiewa

zachłystując się

Wielką PrzestrzeniąCzytaj więcej...


Barbara Borzymowska. Psia dusza

To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza


Andrzej Bursa. Pożegnanie z psem

Na szept mój wielki łeb się poruszył.
No cóż, mój drogi — bieda.
Przykro mi bardzo, ale brak funduszów.
Trzeba cię sprzedać.Czytaj więcej...