Krowa, czyli steki nie rosną na drzewach. (z bloga Efekt setnej małpy 22 czerwca 2017 )

Lubicie steki? Mimo że w Polsce nadal króluje wieprzowina, coraz bardziej opłacalne stają się hodowle krów mięsnych. Rolników zachęca się do tego, ponieważ jedna krowa mięsna, to taki sam zysk, jak hodowanie trzech krów mlecznych. Nie opłaca się już doić, korzystniej zabijać. Tak...dla pieniędzy oczywiście. Jedzenie wołowiny to spożywanie ciał krów mięsnych. Nie każdy przeciętny konsument o tym wie, czy chce pamiętać. Część z nas nadal myśli, że w burgerach znajduje się mięso które rośnie w polu, czy na krzakach. Z powagą oświadczało to kilkoro obywateli w wieku 5 – 8 lat, nagabywanych na ten temat przez dziennikarzy radiowych. Tak jesteśmy wychowywani.

Warto wiedzieć o tym, że krowa świadomość swoją ma i w związku z tym coraz częściej organizuje się dla rolników wykłady i seminaria na temat psychologii krów i fachowego organizowania spokojnego, wręcz pogodnego życia tych zwierząt. Bynajmniej nie z empatii, szacunku czy sympatii, lecz po prostu dlatego, że bezstresowo chowana  krowa po zabiciu "daje lepsze mięso", z mniejszą dawką hormonów strachu i cierpienia. Należy je więc nawet głaskać, zaprzyjaźnić się, a potem miłośnie ubić i postawić na stole z ziemniakami i surówką.

Ludzie z naszego kręgu cywilizacyjnego czują taki wstręt do Chińczyków zjadających psy; jak można zjeść przyjaciela ?? Cóż, czy jesteśmy lepsi? W Indiach krowy są święte i traktowane z należytym szacunkiem jako mądre i kochające zwierzęta. Hindusi w większości zresztą są wegetarianami.  Starożytni (czytaj: przedchrześcijańscy) Słowianie również obdarzali krowę szacunkiem i nie ze względu na mięso, ale mleko... U nich liczyły się szczególnie i szczególną estymą były otaczane krowa i... pszczoła. Dlatego nasze kraje określane były jako "mlekiem i miodem płynące". Nie żarliśmy karmicielek. Mięsiwo pochodziło przede wszystkim z polowań, a jadano je zdecydowanie rzadko.

Jest dobra wiadomość, o której wspomnieć tutaj koniecznie trzeba. U nas, we współczesnej Polsce, jest już ponad milion wegetarian!! I szacuje się, że wkrótce liczba ta wzrośnie do kilku milionów, bo tak zwana moda na zdrowe i bezmięsne jedzenie wzrasta w tempie mocno przyśpieszonym. Nie tylko ze względu na wzrost świadomości zdrowotnej, ale i świadomości ogólnie pojmowanej. I chwała za to wszystkim, którzy podjęli się próby zrozumienia, że zwierzę nie rośnie na drzewie, nie rośnie w polu...że jest świadomą istotą, a więc my – ludzie, no cóż, uprawiamy swego rodzaju...kanibalizm.

Krowa, obojętnie - mięsna czy mleczna, po prostu krowa - posiada wrażliwość świata niespotykaną u nas ludzi. My chwalimy się swoimi zmysłami, ale zmysły tych zwierzaków są bardziej rozbudowane i wrażliwe. Na przykład kąt ich widzenia to 360 stopni. Krowa rozpoznaje natychmiast najmniejsze różnice w naszym zachowaniu, gestach czy spojrzeniu. Widzi każdą zmianę w swoim otoczeniu, nawet niewielką, na którą człowiek nie zwróciłby uwagi. Krowy są stadne (jak ludzie), lubią towarzystwo (jak ludzie) i nie należą do samotników. W stadzie zawsze obowiązuje hierarchia. Na czele stoi najstarsza i najbardziej doświadczona,  najmądrzejsza  krowa (a to akurat odwrotnie niż u nas, przynajmniej w naszej "wspaniałej" współczesnej cywilizacji, bo u tzw. ludów prymitywnych jeszcze tak się zdarza, że najmądrzejszych wybiera się na szefów).

Krowy zawierają między sobą wieloletnie przyjaźnie, ich związki są bogate w uczucia. Choć krowa to zwierz społeczny, bardzo potrzebuje wolności i osobistej przestrzeni. Hodowane na małym terenie stają się nieszczęśliwe, bo choć kochają się nawzajem, każda z nich pragnie też swojego kawałka podłogi. Aby móc się położyć, przeciągnąć, obrócić na inny bok... Naukowcy stwierdzili, że potrafią martwić się o przyszłość swoją czy swoich towarzyszy. Okazało się też, że gdy chce im się pić, potrafią obsłużyć dźwignię od wodopoju, czy nawet same skorzystać z urządzeń karmiących. Są inteligentniejsze, niż nam się wydaje.

Krowy uwielbiają być głaskane i pieszczone, uspakajają się wtedy wewnętrznie, a akcja ich serca spada, jakby wchodziły w stany medytacyjne. W Wielkiej Brytanii zrobiono eksperyment, który wykazał, że krowy nazywane po imieniu dają średnio o 258 litrów mleka więcej rocznie, niż te traktowane bezosobowo. Nie lubią, gdy się na nie krzyczy, popycha  lub klepie po zadzie. Mają także swój język i sposób porozumiewania się. Ich muczenie i ryki posiadają nawet osobne dialekty. Inne 'muuu' usłyszymy na Mazurach, a inne na Śląsku!

Wiadomo, że oprócz  krów tak zwanych mięsnych, mamy jeszcze krowy mleczne. Aby taka miała laktację, musi zwyczajnie zostać matką. Cielaka, czyli dziecko odbiera się mamie zaraz po porodzie, aby nie zabierało jej mleka. Cielaka, czyli dziecko zwykle się zabija... i robi zeń szaszłyki, móżdżek, delikatne gulasze, czy co tam kto sobie zjeść zażyczy z cielęciny... A krowy bardzo kochają swoje cielaki. Naukowcy zaobserwowali, że długo chodzą w miejsce, w którym ostatnio widziały swoje dziecko i... płaczą... płaczą... Przeżywają autentyczną żałobę. A my będąc sami rodzicami udajemy się do sklepu po cielęcinę dla swoich dzieci...

Krowy długo też  pamiętają urazy i zapamiętują twarze ludzi, którzy je skrzywdzili lub ich bliskich. Potrafią trzymać uraz w sobie przez wiele lat (to też zupełnie tak , jak my...). Są w wielu aspektach, nie tylko cielesnych, podobne do nas, jak widać.

A kiedy mama-krowa przestaje produkować mleko, także ląduje w sklepie, pod nazwą wołowina. Tak to właśnie  rozgrywa się już od wielu, wielu dziesiątków lat... I tu zakończymy tą smutną historię o zabijaniu... Matek,ojców, ich dzieci... Dla pieniędzy, w imię interesu. A może też w imię chęci udowodnienia sobie własnej wyższości nad innymi czującymi istotami...? Tego, że dominujemy na tej planecie? Że jesteśmy na samym szczycie łańcuch pokarmowego...? Skąd w nas tyle zaufania do programu, który nam się w kółko powtarza, że "mięso jest nam niezbędne do życia?". Na ilu takich "fundamentalnych" programach się już zawiedliśmy?

Potrzeba nam jednak zmiany, potrzeba zminimalizowania niepotrzebnego zupełnie cierpienia. Nadzieją i szansą jest coraz szybsza ewolucja i wzrost naszej świadomości. Im bardziej rośnie ona, tym widoczniej spada liczba zabijanych zwierząt i w Polsce i na świecie. Często dziwi mnie zachowanie tzw. ludzi wierzących. Jesteśmy w kraju nadal dość katolickim. Ludzie chodzą do kościoła, przyjmują Komunię i inne sakramenty.... "Nie zabijaj", to jedno z najważniejszych Przykazań. Czy widział ktoś pod tym przykazaniem napisane małym choćby drukiem -"nie dotyczy zwierząt"? Albo może taki dopisek z gwiazdką, jakie są np. w umowach kredytowych?

Chciałbym, chcielibyśmy, byś rozważył, czy nie dołączyć do ludzi , którym zabijanie i krzywda innych nie jest obojętna. Wiadomo, że ten z nas, który jest bardziej empatyczny w stosunku do "mniejszych braci", jest również bardziej empatyczny w stosunku do przedstawicieli własnego gatunku.

Nie bez kozery też będzie przypomnieć, że większość metanu, który uchodzi za jeden z najniebezpieczniejszych gazów cieplarnianych wytwarzana jest właśnie przez setki milionów zwierząt hodowlanych. A przecież dobro planety, a tym samym i naszych potomnych, leży nam głęboko na sercach. Dbając mądrze i sensownie o Ziemię i jej mieszkańców - wszystkich, a nie tylko o człowieka - dbamy również o siebie i nasze dzieci i ich dzieci. Niech więc powiedzenie "człowiek – to brzmi dumnie" przestanie być pustym, wyświechtanym sloganem. Nie sądzisz, że byłoby pięknie, gdyby naprawdę zabrzmiało to dumnie?

 

 

 

 

Santuario Gaia/Care2 0

zdjęcie z https://www.onegreenplanet.org/news/rescued-calf-snuggles-with-a-compassionate-and-caring-man/

 


Artykuły, eseje, wywiady - bibliografia

Bakke, M. Studia nad zwierzętami: od aktywizmu do akademii i z powrotem? „Teksty Drugie” 2011, nr 3, s. 193-204

Bauman, Zygmunt. Ze Zwierzętami - razem czy osobno. W: O psach, kotach i aniołach. Wydawnictwo Literackie 2017.

Boniecki, Adam. Teologia zwierząt (felieton o książce A. Linzey’a). Tygodnik Powszechny O1.07.2013

Jaklewicz, T. (ks) Kościół przeciw zwierzętom?    Opoka.or.pl „…obrona praw zwierząt wiąże się z antyhumanizmem rozumianym jako wartości sprzeczne z chrześcijańskimi wartościami i takąż wizją człowieka.absolutyzowanie przyrody, kosztem człowieka.

Jakubowska, E. O duszę zwierząt [online]. „Zielone Brygady. Pismo Ekologów” 1991, nr 1.

Kaleta T. Zwierzęta we współczesnych religiach światowych. Wybrane zagadnienia. Życie Weterynaryjne 86(9), 2011, s: 703-707.

Antoni Kardas. Krótki szkic teologii zwierząt. Zacznę jednak od podstawowych kwestii: dlaczego w ogóle dziś teologia milczy o zwierzętach, oraz dlaczego nie powinna milczeć.

Knabit, Leon (wywiad). Gładka skóra węża... Czy zwierzęta mają duszę?   Zelek, Jacek, Knabit, Leon. Tyniec 2017

„[Człowiek to również ten, który męczy zwierzęta…] To jest niedopuszczalne. Trzeba mówić stanowcze NIE wszelkim tego typu działaniom, wspomnieć tutaj: trzymanie zwierząt w nieludzkich warunkach, masowe rzezie, tuczenie. Gdyby Pius XII zobaczył to, co się dzisiaj robi ze zwierzętami, jestem pewny, że zmieniłby zdanie na temat ich świadomości i kwestii ich osobowości. To jest właśnie efektem tego „odczłowieczenia” tego, kto na to się zgadza i to wykonuje. [Tacy ludzie mają gotową odpowiedź: to jest wszystko dla człowieka.] To jest dla ich zysku. Wtłoczenie rolnictwa, zwierząt w system przemysłowy.”

Krowa, czyli steki nie rosną na drzewach.  Krowa, czyli steki nie rosną na drzewach...  www.efektsetnejmalpy.pl

Makowski, Jarosław. Cierniowa korona stworzenia. Tygodnik Powszechny 2010, 51

Makowski, Jarosław. Dlaczego kościół milczy. Newsweek 13.12.2009

Nowosielski, Jerzy. Ślepota chrześcijan. Tygodnik Powszechny 08.03.2011 (o tuczeniu gęsi)

Pieńkowski, Grzegorz. Na początku było inaczej – jak zmieniliśmy naszą postawę wobec zwierząt

Pierko, Małgorzata. Jak traktowano psy w starożytnej Grecji

Psychologia kurczaka. Artykuł z  bloga Efekt setnej małpy. www.efektsetnejmalpy.pl

Sapkowski, Andrzej. Arcydzieło. [w:] Jedenaście pazurów, red. D. Górska, M. Kowalski, Wydawnictwo SuperNowa, Warszawa 2010

„Na początku był kot. Istota pod każdym względem - inteligencji, fizycznego piękna, wrodzonej tajemniczości i gracji poruszania się - absolutnie doskonała. Inne dokonania naszego Stwórcy, a zwłaszcza te przemieszczające się na dwóch nogach, uznać należy za wypadek przy pracy, prototyp co najwyżej”

Świnia też człowiek, no prawie. Artykuł z bloga Efekt setnej małpy)

Tokarczuk, Olga. Maski zwierząt. Krytyka Polityczna, 2008, nr 15

„Cierpienie człowieka łatwiej jest mi znieść niż cierpienie zwierzęcia. Człowiek ma własny, rozbudowany, rozgłoszony wszem i wobec ontologiczny status, co czyni go gatunkiem uprzywilejowanym. Ma kulturę i religię, żeby wspierały go w cierpieniu. Ma swoje racjonalizacje i sublimacje. Ma Boga, który go w końcu zbawi. Ludzkie cierpienie ma sens. Dla zwierzęcia nie ma ani pociechy, ani ulgi, bo nie czeka go żadne zbawienie. Nie ma też sensu. Ciało zwierzęcia nie należy do niego. Duszy nie ma. Cierpienie zwierzęcia jest absolutne, totalne.” Pełny tekst: http://krytykapolityczna.pl/kultura/maski-zwierzat/

Tokarczuk, Olga. Wywiad z Olgą Tokarczuk z czasopisma Vege 2017, nr 11

„…Wydaje mi się to oczywiste – nie brać udziału w zabijaniu, nawet jeżeli sama nie zabijam, ale jako konsumentka. W moim domu tata rzadko jadł mięso, nie lubił. Mama zaś odwrotnie. Pamiętam takie zdarzenie z wczesnego dzieciństwa – zabrano mnie do cyrku, gdzie jednym z numerów było upokarzanie wytresowanego niedźwiedzia. Nie mogłam tego znieść i już nigdy nie poszłam do cyrku. Bardzo dokładnie zapamiętałam tę scenę – niedźwiedziowi kazano wkładać pysk do pojemnika z mąką i potem paradować z ubieloną twarzą. Ludzi to bardzo śmieszyło. Dość wcześnie miałam świadomość, że żyjemy wśród zwierząt, tych dużych i małych, i że one są podmiotami, z którymi trzeba się liczyć, uważać na nie, traktować jak równe nam, ludziom.” Pełny tekst: https://vege.com.pl/2018/05/24/olga-tokarczuk/

Tokarczuk, Olga. (wywiad) Jaki to cud, to życie. Rozmowa z Olgą Tokarczuk. Wywiad Piotra Skubały, Anny Gierlińskiej i Ryszarda Kulika. Dzikie Życie, 2014, 3/237

„…wydaje się nam, że w tej istocie zwanej naszym psem, kotem, ptakiem, krową na pastwisku itp. – istnieje pełny, autonomiczny byt, inny od nas, ale gdzieś głęboko bardzo podobny albo nawet tożsamy z nami. Trudno to wyrazić tak po prostu. Mój ulubiony opis pochodzi od Jane Goodall, która oglądała szympansy kąpiące się pod wodospadem. Miała wrażenie, że w tym jednym momencie ujrzała w nich istoty duchowe, z ich niepojętą głębią. To jeden z najpiękniejszych, najbardziej poruszających opisów zwierząt, jakie znam. …” Pełny tekst: https://dzikiezycie.pl/archiwum/2014/marzec-2014/jaki-to-cud-to-zycie-rozmowa-z-olga-tokarczuk

Tazbir, J. Ludzie przeciw zwierzętom [online]. „Znak” 2008, nr 637.

Twardowski, Jan (wywiad). O zwierzętach wiemy mniej niż o aniołach. Mój Pies”, 3/2006 (174)

„…o zwierzętach wiemy mniej niż o aniołach. O aniele wiemy, że jest posłańcem Boga, ale czym jest zwierzę? Zwierzę jest nam bliższe niźli anioł, choć bardziej niepojęte. Aniołowie spełniają wolę Boga świadomie, zwierzęta – nieświadomie. Ciekawe, iż w języku angielskim na zwierzę mówi się animal, a słowo to wywodzi się z łacińskiego rzeczownika anima, czyli dusza. Zwierzę ma więc nie tylko ciało, ale i ducha, którego tchnął w nie Bóg. Nigdy zatem nie powiem: pies zdechł, lecz wyzionął ducha, o koniu mówię, że padł, o pszczole, że usnęła.”

 


Napisałam list do św. Tomasza w sprawie zamrażarki

Wielce Szanowny Św. Tomaszu,

Pewno wiesz, jak wielki wpływ wywarłeś na stosunek katolików do zwierząt i reszty pozaludzkiego stworzenia twierdząc, że natura jest po to, aby służyć człowiekowi; zwierzęta są nierozumne, a więc nie mają duszy nieśmiertelnej tylko zmysłową; że człowiek może je wykorzystywać, i wprawdzie nie powinien krzywdzić, ale to tylko dlatego, że to niedobrze odbija się to na nim samym. Minęło ponad 750 lat, i pomyśl! mówisz do nas nadal, z obowiązującego nas teraz Katechizmu Kościoła Katolickiego. W nauce miałbyś największy ze wszystkich autorski impact factor. Szacunek! Dalszy ciąg TUTAJWięcej Info


O zwierzętach z encykliką Laudato si'

Od 16 do 23 maja trwa tydzień przypominania treści Encykliki Laudato si' papieża Franciszka poświęconej naszym powinnościom wobec stworzonego świata. W ostatnią sobotę (22 maja) zastanawialiśmy się z dziećmi, co to znaczy troszczyć się o stworzenie, zwłaszcza o żywe czujące stworzenia: ludzi i zwierzęta. Jak powinnyśmy żyć, żeby nikt na ziemi nie cierpiał z powodu naszej bezmyślności czy chciwości.

Dzieci malowały swoje wyobrażenia o tym, co to znaczy być uważnym i wrażliwym na trudności i ból innych.Więcej Info


Dlaczego duchowni nie błogosławią marszów w obronie zwierząt?

A dlaczego mieliby to robić? – zapyta ktoś zdziwiony. A choćby dlatego, że takie błogosławieństwo otrzymują myśliwi, miejsca budowy, nasze mieszkania, pomniki i potrawy. Przy rozmaitych okazjach odprawiane są Msze św. w intencji powodzenia przedsięwzięcia, z prośbą o Boże błogosławieństwo. Cały artykuł TUTAJ

fotografia za zgodą artysty Mateusza Baja (nagrodzona na Poland National Award)

 


Brensing, Karsten. Misterium życia zwierząt. Amber 2018

Na podstawie najnowszych badań naukowych i własnego doświadczenia w pracy ze zwierzętami Karsten Brensing, biolog morski i doktor etologii, odkrywa przed nami niezbadane tajemnice życia zwierząt.


Bresing, Karsten. Rozmowa ze zwierzętami. Amber 2018

KARSTEN BRENSING, biolog morski i doktor etologii, w Misterium życia zwierząt pokazał zadziwiające bogactwo przeżyć i emocji zwierząt –  niewiarygodne praktyki seksualne, imprezowanie, myślenie abstrakcyjne, uczucia i marzenia.
W tej książce przedstawia komunikację zwierząt i ludzi, i interpretuje ją na nowo z perspektywy najnowszych badań naukowych - od próby nauczenia delfinów angielskiego, przez konwersację z szympansami, po logiczne dialogi z papugami używającymi 200 słów.


Zdziechowski, Marian. O okrucieństwie. Znak 1993

Książka przypomnianego po raz pierwszy po wojnie wybitnego uczonego i myśliciela dotyczy niepokojącego go przez lata fenomenu okrucieństwa, rozumianego metafizycznie i zarazem najzupełniej dosłownie - jako zadawanie tortur cielesnych. Wśród omawianych tematów znajdują się m.in. zagadnienia takie jak inkwizycja, demonologia, polowanie na czarownice, ostra krytyka przeszłości Kościoła, zagłada katarów, problem kary śmierci, zabijanie zwierząt itp." Pierwsze wydanie 1928


Singer, Peter. Wyzwolenie zwierząt.

Wznowienie klasycznej książki - biblii obrońców praw zwierząt – ze wstępem Yuvala Noaha Harariego, autora "Sapiens", oraz wprowadzeniem Dariusza Gzyry, współzałożyciela Stowarzyszenia Empatia.


Tak - dla praw zwierząt! Tak - dla włączenia zasad moralnych wobec zwierząt w naukę religii!

Przez media przetacza się dyskusja o budzących przerażenie wypowiedziach polityków partii rządzącej na temat praw zwierząt. Wypowiedzi ministrów edukacji: Tomasza Rzymkowskiego, wcześniej Przemysława Czarnka, zaprzeczają podstawowym wartościom etycznego wychowania, ludzkiemu humanitaryzmowi, potrzebie kształcenia chrześcijańskiej moralności, są głupie, nieodpowiedzialne, wskazują na stan wiedzy z czasów Kartezujsza.Więcej Info


Tokarczuk, Olga. Czuły narrator. Rozdział: Maski zwierząt. Wydawnictwo Literackie, Kraków 2021

Rozdział pt. Maski zwierząt w zbiorze esejów mówi o stosunku ludzi do zwierząt.


Coetzee, John Maxwell. Żywoty zwierząt. Świat Książki. 2004

Posługując się fikcją literacką, John Coetzee prowokuje poruszającą dyskusję o prawach zwierząt, posiłkując się filozofią, literaturą, ludzkimi przekonaniami. Jego tekst wzbogacony został wstępem filozof Amy Gutmann oraz esejami literaturoznawcy Marjorie Garber, filozofa Petera Singera, religioznawcy Wendy Doniger, antropologa i biologa Barbary Smuts.