Opowiedzzwierze.pl to witryna kierowana do wszystkich ludzi, którym leży na sercu dobre życie i etyczne traktowanie zwierząt.  Znajdziecie tu Państwo rozmaitego rodzaju informacje, pomocne w działaniu i w pisaniu. Można korzystać ze wszystkich materiałów, z powołaniem się na źródło. Jest osobny dział materiałów przydatnych w rozwijaniu chrześcijańskiej moralności w odniesieniu do zwierząt, na czym mnie – katoliczce bardzo zależy. Nazwa “Opowiedz zwierzę” nawiązuje do wiersza S. Grochowiaka: Po ciemku. Zapraszam wszystkich, bez względu na to jaki wyznają  światopogląd, do  korzystania i współtworzenia tych stron.  Basia Niedźwiedzka

 

Boże stworzenia


Napisałam list do św. Tomasza w sprawie zamrażarki

Wielce Szanowny Św. Tomaszu, Pewno wiesz, jak wielki wpływ wywarłeś na stosunek katolików do zwierząt i reszty pozaludzkiego stworzenia twierdząc, że natura…

Więcej Info

O zwierzętach z encykliką Laudato si’

Od 16 do 23 maja trwa tydzień przypominania treści Encykliki Laudato si' papieża Franciszka poświęconej naszym powinnościom wobec stworzonego świata. W…

Więcej Info

Dlaczego duchowni nie błogosławią marszów w obronie zwierząt?

A dlaczego mieliby to robić? – zapyta ktoś zdziwiony. A choćby dlatego, że takie błogosławieństwo otrzymują myśliwi, miejsca budowy, nasze mieszkania, pomniki…

Więcej Info

Zobacz wszystkie

Do namysłu, do dyskusji


Grzegorz Pieńkowski. Na początku było inaczej – jak zmieniliśmy naszą postawę wobec zwierząt

Jeśli w wielkości sztuki przejawia się w szczególny sposób wymiar duchowy człowieka, iskra jego twórczej wyobraźni i kreatywności, to nieznani paleolityczni twórcy rysunków przedstawieniowych w jaskini Lascaux w Akwitanii (paleolit 17 000 – 15 000 lat p.n.e.) osiągnęli poziom artystyczny, który skłonił Pablo Picasso po ich obejrzeniu do stwierdzenia „my niczego nie odkryliśmy”, a  archeolog, ksiądz Henri Breuil stwierdził z zachwytem, że „to Kaplica Sykstyńska prehistorii”. Wybitne dzieła z Lascaux, owe „krajobrazy duszy”,  przedstawiają zwierzęta na które polowali paleolityczni myśliwi – stanowiły podstawę ich bytu, ale jednocześnie były dla nich istotami podziwianymi i czczonymi. Jeszcze starsze malowidła przedstawieniowe zwierząt pochodzą z wyspy Celebes (ok. 45.000 lat temu). Co intrygujące, człowiek na tych najstarszych arcydziełach pojawia się sporadycznie, w postaci zgeometryzowanych postaci albo zwierzęco-ludzkich hybryd, interpretowanych jako przedstawienia szamanów – ówczesnych charyzmatycznych mędrców pośredniczących w kontaktach ze światem nadnaturalnym. Nie jest przypadkiem, że na skalnych ścianach pojawiają się też symbole nieba – Słońca, Księżyca,  gwiazd. Wielka kopuła nieba była sklepieniem świątyni świata, którą zamieszkiwali na równych prawach ludzie, zwierzęta, rośliny – i wszystkie byty widzialne i niewidzialne.

Najstarsze mity były opowieściami o sensie tego i innego świata, o tajemnicy istnienia, życia, śmierci, odrodzenia. W tych mitach centralne miejsce zajmowały zwierzęta, które dawały pokarm i choć zabite, odchodziły w tajemniczy sposób do świata nadnaturalnego, aby w swoich stadach ponownie powrócić i zapewnić człowiekowi przetrwanie. Gdzieś poza horyzontem, ponad kopułą nieba kierował tym odwiecznym cyklem życia i śmierci „Pan zwierząt”, Pan odwiecznego porządku natury i sensu istnienia. Zwierzęta były Jego posłańcami do ludzi – i jednocześnie Jego życiodajnym darem. Polowanie było rytuałem poświęcenia, któremu musiało towarzyszyć oddanie zwierzętom szacunku i ich przebłaganie – aby znowu powróciły. Wtedy zaczęła się religia, intuicja obecności Czegoś – czy raczej Kogoś, kto się troszczy i kieruje porządkiem natury, wszystkim, co widzialne i dotykalne, ale także tym wszystkim, co jest „ponad i poza”, a co jest jedynie intuicyjnie przeczuwalne. Z tego Porządku wynikał wielki podziw i szacunek, jakim w najwcześniejszych kulturach ludzkich cieszyły się zwierzęta – nie uważano ich za istoty niższe od człowieka. Szacunek ten przetrwał do dzisiaj w nielicznych, pierwotnych kulturach łowieckich, ale w naszej cywilizacji ulegał pogłębiającej się degradacji, w wyniku której zwierzę sprowadzono stopniowo do poziomu rzeczy, przedmiotu użycia, konsumpcji, rozrywki połączonej z zadawaniem cierpienia. W miejsce „Pana zwierząt” to my staliśmy się ich całkowitymi „panami”. W późniejszych kulturach agrarnych pojawiły się nowe wierzenia i nowe symbole oparte na ziarnie wydającym plon. Zwierzęta udomowiono, ale nadal pozostawały silnie związane z człowiekiem i niejednokrotnie (np. w Egipcie) stanowiły przedmiot kultu jako pośrednicy w relacji ze światem nadprzyrodzonym, ale także  jako istoty służące człowiekowi i zapewniające mu przetrwanie. Krzywdę wyrządzoną zwierzęciu karano – dotyczyło to np. kotów domowych, którym w późniejszych epokach niejednokrotnie okazywano tyle bezmyślnego okrucieństwa. Mimo to w historii naszej chrześcijańskiej cywilizacji traktowano zwierzęta hodowlane z troską – jako istoty zapewniające byt, jako towarzyszy ciężkiej pracy, wypraw, ale również dzięki zwyczajnemu do nich przywiązaniu.  Troska ta jednak odeszła wraz z nastaniem wielkich przemysłowych hodowli, gdzie siłą rzeczy, mimo okazywanego niejednokrotnie humanitaryzmu, górę w końcu brały względy ekonomiczne – a więc przede wszystkim ograniczanie  kosztów i maksymalizacja zysku. Zwierzę nieuchronnie stało się towarem, a jego pierwotny, pełen szacunku wizerunek czy choćby status domownika zastąpiło spojrzenie czysto utylitarne.

W swojej niezniekształconej postaci teologia i porządek stworzenia powinny kierować nas w stronę współczucia dla zwierząt, troski wobec owych franciszkowych „braci mniejszych” – zarówno tych udomowionych jak i dziko żyjących. Jest to dramatyczne wezwanie  zwłaszcza teraz, kiedy istoty te stały się od nas tak bardzo zależne, kiedy ich byt jest tak kruchy, kiedy co roku w procesie wywołanego przez człowieka szóstego wielkiego wymierania w dziejach Ziemi znikają dziesiątki tysięcy gatunków rocznie. O istnieniu niektórych z nich nawet nie zdążymy się dowiedzieć. Nie miejmy złudzeń – poprawa losu zwierząt we współczesnym świecie to długi proces. Jednak chrześcijaństwo, kościół, my wszyscy którzy w nim jesteśmy, powinniśmy nie bać się przepowiadania czasu przyszłego, budowania wrażliwości dzięki której kiedyś odnowimy naszą pamięć o relacji wobec stworzenia – relacji w duchu słów Chrystusa, że „na początku było inaczej”, a prawo do pełnego zawłaszczenia stworzenia ustanowiliśmy sami w wyniku zatwardziałości serc. Jednak plan Boga był i jest inny. W tym planie mieści się przecież także ocalenie naszego wspólnego domu – Ziemi, wszystkich żyjących na niej istot, a poprzez to odnowienie relacji międzyludzkich oraz relacji z Bogiem-Stwórcą.

Grzegorz Pieńkowski

Dzień Ziemi, 22.04.2021

Zobacz wszystkie

Działamy na rzecz zwierząt


Zadanie cierpienia jednemu ptakowi to przestępstwo, milionowi ptaków – to biznes

Dołączcie do Kampanii Otwartych Klatek, które walczą o poprawę życia milionów kurczaków hodowanych na mięso. Zwierzęta te całe swoje życie doświadczają różnego…

Więcej Info

Pomóż nam powołać Rzecznika Ochrony Zwierząt

Toczy się kampania prowadzona przez Otwarte Klatki dotycząca powołania Rzecznika Praw Zwierząt. Bardzo ważna kampania, bo domagająca się zmiany systemowej. Nie…

Więcej Info

Podpisujemy petycje w sprawie zamknięcia targu koni w Skaryszewie

Zbliża się kolejny targ koni w Skaryszewie. Pomimo protestów, które od lat prowadzą organizacje i pojedynczy ludzie, nadal trwa bezduszna, okrutna "tradycyjna"…

Więcej Info

Zobacz wszystkie