Kornelius Platelis. Rozpoczęcie sezonu łowieckiego

Śnieg pokrywa puszczę. W gąszczu
Czuć ciężki oddech skaczących przez zaspy.
Naganiacze starannie rozcinają
Mroźne powietrze, wraz z dźwiękiem
Ulatuje z nich lekką parą samogon.
Po chwili sypią się strzały,
Kraczą wrony pod lasem.
Pierwsza krew
Barwi sierść i ręce,
Szpitalne prześcieradła,
Biały obrus stypy...

Niebieski dym ogniska wzbija się w szare niebo.
Żałobny obiad myśliwski: wędzone mięso,
Ciepło w gardle, rozmowy o interesach.
Nadchodzi zamieć.
Wiatr pędzi przed sobą rój białych muszek,
Przysiadają na gałęziach.
Oni pakują rzeczy i szybko wracają do przaśnego
Życia, gdzie wiatr czasu
Rozwiewa dusze myśliwych,
A świat je przytłacza
Całym ciężarem ustalonego porządku.

z litewskiego tłum. Zuzanna Mrozikowa


Zbigniew Herbert. Niedźwiedzie 

Niedźwiedzie dzielą się na brunatne i białe oraz łapy, głowę i tułów. Mordy mają dobre, a

oczka małe. One lubią bardzo łakomstwo. Do szkoły nie chcą chodzić, ale spać w lesie to

proszę bardzo. Jak mają mało miodu, to łapią się rękami za głowę i są takie smutne, takie

smutne, że nie wiem. Dzieci, które kochają Kubusia Puchatka, dałyby im wszystko, ale po

lesie chodzi myśliwy i celuje z fuzji między te dwa małe oczka.

 

Z: Zbigniew Herbert, Bajki, oprac. Ryszard Krynicki, Wydawnictwo a5, Kraków 2009


Józef Ratajczak. Sezon polowań

Nienawiść obchodzi stulecia.

Zza pni
wynurza czarne dziury luf.

Narośl na locie ptaka
poderwanego do ołowiu,
niebo w podskoku zająca
rozcięte na pasztet.
Gałązka rogów
wyrąbana z łba
krwawi na ścianie
rozbielonej nocy.

Obok dwururka,
do strzału
złożone oczy.

Józef Ratajczak. Ballada dziadowska, LSW 1973


Federico García Lorca. Myśliwy

Las wysokich pinii!
Cztery gołębie lecą nad nimi!

Lecą, wracają
cztery gołębie.
Już poranione
ich cztery cienie.

Las niskich pinii!
Cztery gołębie leżą pod nimi.

Z: Federico García Lorca. Pieśni, 1927,  tłum. Zofia Szleyen


Eugenio Montale. Głuszec

Gdzie upadasz po szybkim strzale

(twój głos bulgocze, czerwonoczarny

gulasz z nieba i ziemi na wolnym ogniu)

ja także kulę się, płonę w rowie.

Łkanie prosi o pomoc. Rozkoszniej było

żyć niż grzęznąć w tej magmie,

łatwiej rozkładać się na wietrze niż

tu w błocie, zeskorupiali w płomieniu.

W piersi czuję twoją ranę, pod

skrzepem skrzydła, mój ciężki lot

mierzy się z murem i zostanie z nas tylko

kilka piór na oszronionym ostrolistnym dębie.

Bójki drapieżnych dziobów, gody, gniazda jaj

marmurkowych, boskie! Teraz pączek

roślin wieloletnich, jak gąsienica,

migocze w ciemności, Jowisz jest pogrzebany.

 

 Z: Paulina Malicka. W poetyckim zoo Eugenia Montalego, w: Człowiek w relacji do zwierząt, roślin i maszyn w kulturze, t. 2: Od humanizmu do posthumanizmu, red. J. Tymieniecka-Suchanek, Wydawnictwo UŚ, Katowice 2014, s. 114.


Niech Żyją! Kampania o Żywe Ptaki

Celem kampanii jest ustanowienie moratorium na zabijanie 13 gatunków dzikich ptaków, znajdujących się na liście zwierząt łownych. Wystarczy do tego jeden podpis Ministra Środowiska – nie potrzeba nawet zmian ustawowych.

Obecnie w Polsce można polować na 13 różnych gatunków ptaków. Wiele spośród nich to gatunki coraz rzadsze, nawet bez polowania poddawane wielkiej presji człowieka.

petycja znajduje się tu: https://niechzyja.pl/dzialaj/petycja/

 


Thomas Stearns Eliot. Imiona kotów

Imię kota to sprawa, wbrew pozorom, niełatwa,

Toteż w dłoni długopis mi drży,

Gdy mam wskazać, jak bardzo całą kwestię nam gmatwa

Fakt, że kot ma imiona aż TRZY.Więcej Info


Eliot, T.S. Koty. Wydawnictwo Literackie 2005

Wiersze o kotach T.S. Eliota w nowym przekładzie Stanisława Barańczaka.


Lessing, Doris. O kotach. Prószyński i S-ka, 2008

Quasi autobiograficzne opowieści noblistki o wzajemnego przenikaniu się niezależnej natury kociej i ludzkiej oraz o rolo kota w życiu człowieka.


Myron, Vicki, Witter Bret. Dewey. Wielki kot w małym mieście. Znak, 2008

Opowieść o kocie Deweyu z Biblioteki Publicznej w Spencer w stanie Iowa. Dzięki urokowi, mądrości i idącym z nią w parze psotom Deweya niepozorna biblioteka staje się centrum Spencer, a jego mieszkańcy zaczynają wierzyć w swój dobry los. Ta podnosząca na duchu historia to nie tylko dzieje niezwykłego kota


Andrzej Bursa. Pożegnanie z psem

Na szept mój wielki łeb się poruszył.
No cóż, mój drogi — bieda.
Przykro mi bardzo, ale brak funduszów.
Trzeba cię sprzedać.Więcej Info


Krzysztof Kamil Baczynski. Kot

Matce

Bożek wschodu, gdzie z twarzy wschodzą bez wyrazu

dwie krople oceanu - dojrzałe owoce wody,

zastyga przy kominkach i trójkątną twarzą

prowadzi sny puszyste w wilgotne ogrody.Więcej Info