Każdy karp ma swoje imię

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Karpie, które w wielu domach muszą być na wigilijnym stole, są transportowane, przetrzymywane, a też często przenoszone do domu w minimalnej ilości wody lub zupełnie jej pozbawione. Zajmujący się nimi niewykwalifikowany personel zadaje rybom zupełnie niepotrzebne cierpienia. Ta niedobra „tradycja”, wynikającą wyłącznie z niedostatku i trudności w przechowywaniu ryb w czasach PRL-u nadal ma się dobrze.

A przecież naprawdę nie musimy kupować żywych ryb! Nie musimy n arażać ich na niepotrzebne cierpienie, w transporcie, w beczkach, w sklepach.

Każdy karp to indywiduum, osobna odczuwająca ból i strach istota. Levinasowy "Drugi" który woła o bycie dla niego dobrym. Odsyłam do artykułu, w którym piszę o tym więcej:  TUTAJ

Podpisujmy petycję kierowaną do Rządu RP w sprawie zakazu sprzedaży żywego karpia tutaj:  PETYCJA

Bojkotujemy też sklepy sprzedające żywe ryby i zwracamy uwagę osobom, które traktują je bez wyobraźni i serca.

Ryby, tak samo jak inne zwierzęta, cierpią i są objęte prawną ochroną. Niewłaściwe ich traktowanie stanowi naruszenie prawa.

Aby łatwiej było Wam działać podajemy link do strony, gdzie znajdziecie wszelkie potrzebne materiały, przepisy, druki, wzory pism, rady, jak się zachować, kiedy zauważycie niewłaściwe postępowanie. Zmieniajmy świat na lepszy. Bądźmy wielkoduszni dla karpi w te Święta!


Eko-rozmowy i malowania na EKOwCENTRUM w Kinie Kijów

We wtorek, 10 grudnia malowałam zwierzaki z dzieciakami w Kinie Kijów. Na imprezę w EKOwCENTRUM przyszli fantastyczni mali ludzie. Zwierzaki i reszta Stworzenia  z trudem zmieściła się na planszach, z których wołała o naszą troskę, empatię, ratunek.

Opowiedziałam dzieciakom o pierwszym ekologu - św. Franciszku, o tym, jak wolał mieć mniej niż więcej, jak żył w symbiozie z naturą i dlaczego takie życie chciał prowadzić. Dzieci reagowały wspaniale, choć nie wiem, czy apel o mniej zabawek zapisał się na trwale w ich chłonnych jak gąbki główkach, ale wydawały się dobrze rozumieć, o co chodzi.

Towarzystwo było wspaniałe. M.in.: Janusz i Edyta Bończak ze swoim pismem "Istota" (Janusz jest autorem załączonych zdjęć), Jacek Bożek (Klub Gaja) z super pogadanką o tym, dlaczego mamy żyć świadomie (także popełnił rysunek)
Pomagała mi dzielnie Maja Łypik

A Ojciec Stanisław Jaromi (Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu) przybył z nową książką pt. "Boska Ziemia". Każdy chrześcijanin powinien ją obowiązkowo przeczytać. A zaraz potem: "Boskie zwierzęta" Szymona Hołowni.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A to nasz i dzieciaków urobek:

Kolejne ziarenka zasiane. Na jaki grunt padły, to się dopiero okaże. Oby prędko!